POMÓŻ CPS! ZŁÓŻ DONACJĘ!

CLICK HERE
20 TUESDAY WYDARZENIA

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

DOŁĄCZ DO NAS

CLICK HERE
14.08.19
Barwna terapia w Centrum Polsko-Słowiańskim na Greenpoincie i na Manhattanie
"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe" - Albert Einstein więcej»


WIADOMOŚCI

10.30.2018

Płynę po oceanie wyobraźni

Andrzej Renes zaprojektował ponad 30 statuetek, między innymi: telewizyjne Wiktory; Czempiony - nagrodę Przeglądu Sportowego dla najlepszego i najpopularniejszego sportowca roku; nagrodę Kisiela - Stefana Kisielewskiego, nagrodę im. Sergio Vieira de Mello, literacką nagrodę dla dzieci i młodzieży imienia Kornela Makuszyńskiego. Radością jest poznawanie laureatów wyróżnień. Statuetki jego autorstwa otrzymali między innymi takie gwiazdy jak np : Sting, Garou, Jan Michel Jarre czy Jean Simur otrzymali statuetkę mojego autorstwa. Redakcji Białego Orła Andrzej Renes opowiada o płaskorzeźbie Paderewskiego, która zostanie odsłonięta 18 listopada w Centrum Polsko-Słowiańskim na Greenpoincie.

- Kto był inicjatorem powstania tego polsko amerykańskiego projektu Ignacy Jan Paderewski Ikona Niepodległości?
- Pod koniec 2017 roku, w czasie spotkań w Fundacji RenesArt zastanawialiśmy się wspólnie nad formą udziału w obchodach 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Wówczas padła propozycja, żeby zrealizować projekt poświęcony Ignacemu Paderewskiemu. Od początku chcieliśmy, aby było to wyjątkowe wydarzenie – w wyjątkowym miejscu, a takim jest Nowy Jork. Idąc tym tropem zaczęliśmy szukać partnerów projektu w USA – spotkaliśmy profesora Adama Wibrowskiego. Jego opowieść o festiwalu dla upamiętnienia nowojorskiego debiutu Paderewskiego na Amerykańskiej Ziemi (festiwal „Paderewski Day’s in New York”) zachwycił nas i już wtedy wiedzieliśmy, że to będzie nasz wspólny projekt. Profesor opracował jego stronę muzyczną, my zaś postanowiliśmy skupić się na promowaniu zasług Paderewskiego dla Ojczyzny w zakresie przywrócenia Polsce niepodległości i wzmocnienia współpracy polsko-amerykańskiej.

- Na czym w głównej mierze będzie polegał projekt i jakie niesie za sobą przesłanie?
- Projekt „Ignacy Jan Paderewski - Ikona Niepodległości” adresowany jest do nowojorskiej publiczności i środowisk polonijnych, a celem projektu jest promowanie Polski i jej kultury poprzez wydarzenia artystyczne oraz muzyczne, które przypominają postać Ignacego Jana Paderewskiego i dzieło jego życia. W programie projektu zaplanowano koncerty i recitale, pokazy audiowizualne, wykłady i spotkania z artystami – w wszystko to w formule festiwalowej pod wspólnym hasłem „Paderewski Day’s in New York“.  Działania i wydarzenia kulturalne festiwalu można będzie śledzić na facebookowej stronie internetowej PADEREWSKI FOR EVER, którą stworzyli melomani i wielbiciele twórczości Paderewskiego z Polski i USA. Podczas projektu po raz pierwszy zaprezentujemy czytelnikom anglojęzyczny przewodnik historyczno-turystyczny „Śladami Paderewskiego w Ameryce“. Książka zachęca do rozwijania turystyki kulturalnej, poznawania muzyki Mistrza Paderewskiego oraz historii jego życia i działalności. Nowojorskiej widowni zaprezentuję mój pokaz audiowizualny do muzyki Paderewskiego – podczas koncertu w PSC w dniu 18 listopada.

- Wiemy, że w listopadzie zostanie odsłonięta płaskorzeźba Paderewskiego w Centrum Polsko Słowianskim, kto był inicjatorem tego przedsięwzięcia?
- Od wielu lat fascynuje mnie postać Ignacego Jana Paderewskiego jako pianisty i genialnego interpretatora dzieł Chopina. Tą fascynację muzyką zapoczątkował m.in.: koncert Artura Rubinsteina w kameralnej sali hotelu Morskie Oko w Zakopanem, na którym byłem gościem wiele lat temu. Atmosfera tego wydarzenia była niesamowita, a pianista emanował energią prawdziwego wirtuoza.

W niedługim czasie  po tym obejrzałem archiwalny film poświęcony Paderewskiemu, który jeszcze bardziej rozbudził moją ciekawość odnośnie jego muzyki i kariery artystycznej. Ale dla stworzenia rzeźby Paderewskiego kluczowe były moje rozmowy z Polonią z Nowego Jorku  - otrzymałem bowiem wiele opinii, informacji i pozytywnych impulsów do tego, żeby upamiętnić Paderewskiego w Nowym Jorku poprzez pomnik lub monumentalną rzeźbę. Teraz, w rocznicę jubileuszu 100-lecia niepodległości Polski, jest ku temu doskonała okazja, a współpraca mojej fundacji RenesArt z Polish & Slavic Center umożliwiła doprowadzenie tej inicjatywy do szczęśliwego finału. Uroczyste odsłonięcie rzeźby nastąpi 18 listopada 2018 podczas „Paderewski Day’s w PSC”. 
Jak długo pracował pan nad płaskorzeźbą, z czego jest ona wykonana?
Prace projektowe nad rzeźbą rozpocząłem w marcu 2017 r.  Zapoznałem się ze zbiorami fotograficznymi i pamiątkami po Paderewskim w muzeum polskim w Ameryce w Chicago, rysując, szkicując szukałem pomysłu kompozycji rzeźby i wyrazu portretu. Następnie przystąpiłem do wykonania modelu rzeźby z gipsu techniką narzutu. Na jego podstawie postał odlew z brązu i aluminium o wym 190cm x 100 cm.

- Co było najtrudniejsze w wykonaniu tego projektu?
- Pierwszy etap prac to było znalezienie formuły przedstawienia osobowości i ekspresji Ignacego Paderewskiego. Nad rzeźbą portretową pracowałem najpierw w małej skali, przygotowywałem szkice w glinie, dzięki którym mogłem porównać różne proporcje i pomysły na ustawienie światła i bryły.Następnie był wykonany odlew oraz dobranie patyny, która podkreślał światłocień. W czasie realizacji pracowałem zarówno w atelier w Warszawie, jak i w pracowni plenerowej na Mazurach. Proces przygotowania wszystkich etapów realizacji prac  rzeźbiarskich i odlewniczych był bardzo pracochłonny.

- Naukę rzeźby rozpoczął pan w Liceum Sztuk Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem. Od czego zaczęła się Pana przygoda z rzeźbiarstwem?
- Wychowałem się w pracowni mojego ojca, który był mistrzem rzemiosł artystycznych. Już jako kilkuletni chłopiec poznałem warsztat i techniki pracy w drewnie czy galwanotechnikę. Przypominam sobie chwilę kiedy mogłem już samodzielnie używać dłuta do drewna i pracować  przy zamówieniach  z metalu. Mieszkałem przez 10 lat w Zakopanem - bardzo prężnym  ośrodku artystycznym.  Już w szkole podstawowej miałem możliwość poznania Władysława Hasiora, Tadeusza Brzozowskiego i inny wspaniałych artystów polskich. Następnie rozpocząłem naukę w Liceum Plastycznym imienia Antoniego Kenara w Zakopanem, studiowałem na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Brukseli.

- Kto jest dla Pana artystycznym wzorem?
- Największy wpływ na postrzeganie sztuki miała moja podróż do Paryża w 1976 roku. Mieszkałem wówczas jako siedemnastoletni chłopak u mojego dziadka, który w czasie drugiej wojny światowej walczył w armii francuskiej i został na zachodzie. Wtedy to po raz pierwszy spotkałem się z wielkimi kolekcjami sztuki współczesnej sztuki i dawnej. Bardzo dużo czasu spędziłem w Muzeum Augusta Rodina, w którym miałem dostęp do prac z okresu całej jego twórczości i archiwaliów. Poznawałem tajniki jego pracowni, kontaktów z publicznością i oficjalnymi zleceniodawcami .Cenię wielkich mistrzów prezentowanych w Muzeum Luwr - jest to fantastyczne miejsce spotkań z pracami artystów z wielu epok. Mogłem analizować ich dzieła - był to następny stopień mojej edukacji oraz rozwoju świadomości artystycznej.

- Jakie ma pan marzenia, jeżeli chodzi o swoją pracę artystyczną jakie rzeźby w pana marzeniach czeką na realizację?
- Marzenia z młodości spełniłem się rzeczywistością. Na świecie jest kilka miejsc, w których chciałbym zrealizować swoje rzeźby, między innymi Sidney w Australii. Teraz od artysty wymaga się nie tylko spektakularnych dzieł, ale także gigantycznej promocji osoby samego twórcy, który musi być gotowy na takie wyzwanie. Płynę po oceanie wyobraźni.

- Który ze swoich projektów ceni pan najbardziej, czy jest jakaś rzeźba, do której ma pan szczególny sentyment?
- Z perspektywy lat  pomnik Kardynała Stefana Wyszyńskiego miał największe znaczenie w mojej twórczości. Byłem studentem 4 roku ASP na wydziale rzeźby i wygrałem konkurs na pomnik, to miało wpływ na całe moje życie, pierwsze zamówienie w ważnym momencie dla nas wszystkich, był to wyjątkowy czas Solidarności, wyboru Papieża Polaka, zmiany ustroju w kraju i realizacja tego pomnika w Warszawie była symbolicznym wejściem młodego rzeźbiarza na drogę pracy twórczej.

- A prywatnie, gdzie pan regeneruje siły i gdzie lubi pan wypoczywać?
- Co roku jeżdżę na narty w Tatry wiosną, kiedy jest piękna pogoda i jeśli kondycja pozwala to nawet na Kasprowy Wierch. Jest to cały rytuał; jeździmy grupą składającą się z osób, które już jako dzieci wspólnie odkrywały trasy narciarskie. Teraz towarzyszą nam oczywiście dzieci i wnuki. Lato to pracownia na Mazurach nad jeziorem Śniardwy, gdzie tworzę, wypoczywam, łowię ryby (jestem pasjonatem wędkarstwa spinningowego) i rozkoszuję się pięknem Mazurskiej Ziemi, która zawsze inspirowała mnie do pracy twórczej. W międzyczasie mam wyjazdy zawodowe: na wystawy, plenery i sympozja międzynarodowe.

- Gdzie szuka pan zawodowo artystycznych inspiracji?
- Codziennie po przebudzeniu rysuję, szkicuję, w ten sposób zapisuję moje pomysły, których przez 40 lat pracy twórczej mam już ponad 10 tys. Inspiracją jest dla mnie historia, muzyka…Mam na swoim koncie kilka znaczących realizacji pomnikowych poświęconych wielkim postaciom polskiej historii i kultury. wykonałem rzeźbę kompozytora i pisarza Księcia Michała Kleofasa Ogińskiego, któremu sławę przyniósł polonez „Pożegnanie Ojczyzny”. Pomnik ten odsłonięto w 1998 r. przy Pałacu Ogińskich w Guzowie. Jestem autorem cyklu rzeźb inspirowanych muzyką Chopina – „HOMMAGE A CHOPIN” / W HOŁDZIE CHOPINOWI. Jestem autorem pomnika Piotra Skargi z okazji 460-lecia jego urodzin, a także upamiętniaem w realizacjach pomnikowych Marszałka Józefa Piłsudskiego i wiele innych postaci z historii Polski.

- Jakie ma plan plany na przyszłość?
- Mam bardzo dużo projektów na przyszłość. Znajdują się one w moim „banku wyobraźni”. Zdeponowane są tam rysunki prac z opisami, projekty rzeźb z komentarzem i techniką wykonania.Myślę o powrocie do Francji i realizacji tam mojej działalności. Planuję odwiedzić Azję, ale tym razem z cyklem wystaw poświęconych FryderykowiChopinowi. Rozwijamy działalność fundacji Renesart, wracam na Mazury gdzie mam pracownie letnią, galerię ,dom plenerowy. Właśnie przywiozłem  z sympozjów, cztery monumentalne  rzeźby z granitu. Przygotowuje ekspozycję i wernisaż tych prac.

Dziękuję za rozmowę, Agnieszka Granatowska

wróć
DFTA
KONSULAT
KOSCIUSZKO
UNIA
INSTYTUT PIŁSUDKIEGO
INSTYTUT KULTURY
CLARK
POLISH CULTURAL FOUNDATION
CENTRALA
POLISH AMERICAN CONGRESS
BROOKLYN
NYPD

 
 
 
 
KLIKNIJ TUTAJ